Nie mamy zasobów naturalnych w postaci ropy, czy gazu. Górnictwo w naszym kraju to tylko 3% naszego PKB (Produkt Krajowy Brutto). Naszym zasobem naturalnym są małe i średnie firmy – mamy ich w Polsce prawie 2 mln. To one stanowią 67% naszego PKB, to one tworzą 80% miejsc pracy. To im rząd stwarza największe problemy, a powinien ułatwiać funkcjonowanie.

W Polsce nadal funkcjonuje telewizja publiczna utrzymywana z abonamentu płaconego przez obywateli. Równolegle z nią funkcjonują także prywatne stacje, które utrzymują się na całkowicie komercyjnych zasadach bez żadnych subsydiów ze strony Państwa. Które z nich radzą sobie lepiej? Oczywiście te funkcjonujące na zasadach rynkowych. Dlaczego? Bo walczą o przetrwanie w konkurencyjnym otoczeniu – walczą o swoje być albo nie być, a odpowiedzialność nie jest rozmyta.


Żyjemy w gospodarce globalnej gdzie mamy do czynienia z hiper-konkurencją na każdej płaszczyźnie. Nie wystarczy być bardzo dobrym w swojej dziedzinie, żeby odnieść sukces – trzeba mieć podejście holistyczne (kompleksowe) i mieć przewagi w stosunku do konkurencji także w obszarach pobocznych. Powiedźmy, że ktoś bardzo ładnie śpiewa – nawet ładniej od Madonny – czy to oznacza, że odniesie sukces? Oczywiście, że nie – bo osób, które ładnie śpiewają jest wiele. Aby odnieść sukces potrzeba czegoś więcej – potrzeba kompetencji w dodatkowych obszarach. Trzeba mieć osobowość, żeby przyciągnąć do siebie i utrzymać odpowiednich ludzi. Trzeba mieć osobowość sceniczną, trzeba być showmanem lub mieć kogoś, kto z każdego naszego występu zrobi show w taki sposób, żeby na nasze koncerty chciało przychodzić setki tysięcy osób, a nasze utwory sprzedawały się w milionowych nakładach. Oczywiście ktoś może w tym miejscu powiedzieć, że mylę sztukę z komercją i że problemem sztuki jest to, że nie można na niej zarobić bo nie dociera do mas. Ja mu na to odpowiem, że jak jest naprawdę dobry w tym co robi to z pewnością znajdzie sobie bogatego mecanasa sztuki, który będzie na tyle wrażliwy na piękno, że będzie łożył na dostatnie życie artysty bo przecież w tym wszystkim nie chodzi o pieniądze.


Coraz większa mobilność społeczeństwa, w którym obywatele zmieniają kraj zamieszkania ze względu na możliwość znalezienia zatrudnienia powinna dać do myślenia rządom na całym świecie. Jeżeli o sile Państwa stanowi siła jego narodu to im lepsze warunki stworzone przez Państwo tym większe szanse na przyciągnięcie zdolnych obywateli, którzy będą budować silne Państwo.


W globalnej gospodarce na Państwa należy patrzeć jak na konkurujące ze sobą firmy. Te z nich, które nastawione są na utrzymanie z „abonamentu” (podatków) płaconego przez obywateli mogą podzielić los publicznych telewizji gdzie przerost zatrudnienia oraz rozmyta odpowiedzialność nie pozwalają na konkurowanie ze stacjami komercyjnymi. Sytuację tą dobrze obrazuje wczesny okres uwalniania rynku usług telekomunikacyjnych w Polsce, gdzie każdy nowy operator wchodzący na rynek był w stanie zaoferować niższe stawki niż narodowy operator TPSA. Działo się tak z prostej przyczyny – nowi operatorzy nie mieli tak przerośniętych struktur i ich koszt wytworzenia usługi był zawsze kilkukrotnie mniejszy niż koszt wytworzenia tej samej usługi przez struktury TPSA. Oczywiście w początkowej fazie, nowo wchodzący na rynek operatorzy nie oferowali swoich usług po cenie kilkukrotnie niższej bo niby po co – przecież, żeby przyciągnąć konsumenta do siebie wystarczyło dać mu stawkę nieco niższą niż oferowała to TPSA i dzięki temu na usłudze uzyskać gigantyczną marżę. Całość wypracowanych w ten sposób zysków można było następnie wykorzystać na intensyfikację działań marketingowych i zmasowany atak na odebranie klientów narodowego operatora. Dla samej spółki sytuacja zakończyła się bez większych tragedii i funkcjonuje ona dalej na rynku ale już jako Orange. Jeżeli jednak spojrzeć na TPSA jak na Państwo to jego los powinniśmy postrzegać bardziej jako tragiczny gdyż przeszło ono pod zabory obcego mocarstwa – w tym wypadku francuskiego – właścicielem TPSA została spółka France Telekom.


Czy taki los jaki spotkał naszego narodowego operatora może też spotkać nasze Państwo? Czy nasz rząd robi cokolwiek, żeby odchudzić struktury aparatu Państwowego w taki sposób aby móc wytworzyć „produkt” dla swoich obywateli po „niższej cenie”? Czy Polska jest firmą, która będzie w stanie konkurować na globalnym rynku o obywatela?


Są oczywiście Państwa takie jak Norwegia, czy Zjednoczone Emiraty Arabskie, które używając retoryki firmowej są dojnymi krowami i mogą sobie pozwolić na ekstremalny socjalizm. Te Państwa mają działającą linię biznesową (ropa+gaz), która generuje na tyle dużą marże, że jest ona w stanie sfinansować nawet najbardziej przerośnięte struktury, a przy tym gromadzić oszczędności i robić inwestycje, które są zabezpieczeniem przyszłości – czyli czasów w których linia biznesowa obecnie generująca najwięcej zysków przestanie działać.


Polska nie jest takim krajem. Nie mamy zasobów naturalnych w postaci ropy, czy gazu. Górnictwo w naszym kraju to tylko 3% naszego PKB (Produkt Krajowy Brutto). Naszym zasobem naturalnym są małe i średnie firmy – mamy ich w Polsce prawie 2 mln. To one stanowią 67% naszego PKB, to one tworzą 80% miejsc pracy. To im rząd stwarza największe problemy, a powinien ułatwiać funkcjonowanie. Możemy być wschodzącą gwiazdą ale do tego trzeba warunków. Na ich stworzenie mamy góra 2 lata. Potem będzie już za późno – jedyne co nam pozostanie to uczyć się języka niemieckiego