Jest taki typ ludzi, którzy mają tylko pomysły. Ważne jest tutaj słowo "tylko" - bo oni tych pomysłów nigdy nie realizują. Upajają się tylko nimi robiąc wokół siebie otoczkę geniusza, który wymyślił zajebistą rzecz. Mogą opowiadać o tym godzinami twierdząc, że nikt inny tego nie wymyślił, a nawet jak wymyślił to i tak oni są tego pomysłodawcą bo im z pewnością pierwszym na świecie przyszedł ten pomysł do głowy. Jeżeli ktoś później zrealizuje ich "zajebisty pomysł" - nawet jak będzie to osoba w drugiej części świata, której nigdy nie spotkali, to oni będą opowiadać, że to był ich pomysł, że ta osoba go skopiowała itd. Z pewnością każdy z Was zna takie osoby - oni są wśród nas!

Ponieważ w ostatnim czasie "wypłynęło" kilku takich w mojej okolicy, którzy uważają, że są pomysłodawcami ProxyAd/FreeHotSpot (to ma nawet 3-ch pomysłodawców), Let's Meet App (tu jest 2-ch), czy nawet Fachowcy.pl (tu tylko jeden) to mam dla takich osób komunikat - nie przypuszczam, żeby on coś zmienił w ich myśleniu ale może da on coś do myślenia ludziom w ich otoczeniu. Aaaa... i jeszcze jedna ważna rzecz - pomysłodawcy wypływają na powierzchnię często wtedy, kiedy pojawia się sukces na horyzoncie.

Komunikat do takich osób - jak widać na załączonym obrazku większość rzeczy, która jest waszymi genialnymi pomysłami jest już wymyślona - chyba, że robicie właśnie doktorat z biologii molekularnej lub nazywacie się Albert Einstein. Może jeszcze nikt tego waszego genialnego pomysłu nie zrealizował ale z pewnością ktoś już wpadł na taki pomysł, bo dobre pomysły przychodzą do głowy wielu osobom w tym samym czasie ... żeby się nie zmarnowały - bo mało który z tych pomysłów jest realizowany. Jeżeli już taki pomysł jest jednak realizowany to w większości przypadków (90%) nie dochodzi on nawet do fazy prototypu czy gotowego produktu/usługi, którą można oferować na rynku. Dlaczego aż 90%? Bo w większości te pomysły przychodzą do głowy ludziom, którzy nie mają kompetencji, żeby je zrealizować lub wierzą że pomysł to wszystko i nic już więcej nie muszą robić. A to źle dobrani wspólnicy, a to niewiedza w zakresie realizacji, a to zła pogoda, inwestor, który oszukał, a to kamień w bucie - zawsze kurde coś.

Tym jednak, którzy podejmują próbę realizacji swoich pomysłów cześć i chwała. To nie o was jest ten wpis! Wam należy się nagroda - nawet jak nikt nie kupił wam jeszcze nic fajnego to waszą nagrodą powinna być wiedza zdobyta podczas realizacji tego pomysłu - ta wiedza robi z Was innych ludzi. Ta wiedz to wiedza na temat tego, że nie jest to wcale takie łatwe, żeby zrealizować swój pomysł. Pomyślcie sobie o tym, jak było trudno dojść do tego momentu kiedy stwierdziliście, że się Wam nie udało. Pomyślcie sobie, że ten moment kiedy macie gotowy produkt to dopiero początek - w mojej osobistej ocenie to jakieś 30% drogi, która jest przed Wami. Tak więc zostaje jeszcze 70% drogi od gotowego produktu do tego, żeby był sukces. Czyli, żeby wasz produkt był używany przez miliony, czy zarabiał jakiekolwiek pieniądze. Zobaczcie ile nauczyliście się przebywając te 30% drogi. Pomyślcie ile moglibyście się nauczyć przebywając pozostałe 70%. Spłynęła już na Was pokora? 

Jak pokazuje przykład Facebook'a, który został wymyślony w momencie kiedy MySpace był już gigantem to nie pomysł ma znaczenie ale jego realizacja. Pewnie wielu z was "geniuszy" miało tego typu pomysł, żeby zrobić taki portal gdzie znajomi będą mogli łączyć się ze swoimi znajomymi i rozmawiać lub wrzucać fotki. Musicie zdać sobie sprawę z jednej rzeczy - zazwyczaj idee, które prezentujecie światu są słabe ale wasi znajomi albo z litości albo z własnej głupoty mówią, że pomysł fajny - bo was lubią, nie chcą być niemili, nie mają pojęcia o czym do nich rozmawiacie lub z innego nieznanego mi powodu.

Każdemu, kto chciałby dołączyć do "szanownego" grona pomysłodawców polecam serwis www.betterific.com, który jest prawdziwą kopalnią pomysłów. Będziecie mogli sobie wybrać jeden z miliona i opowiadać waszym znajomym, że macie taki zajebisty pomysł, a on powiedzą ... super! Tym, którzy zrozumieli jednak ironię zdania poprzedniego chciałem w pierwszej kolejności pogratulować - przed wami widzę świetlaną przyszłość. 

Tak więc drodzy znajomi szanownych "pomysłodawców" - jest prosta metoda zweryfikowania do jakiej grupy należy wasz kolega. Jeżeli opowiada o pomysłach, które później realizuje to znaczy, że ma wiedzę zdobytą z 30% (w wypadku nieudanych realizacji) lub z 70% (w wypadku udanych realizacji - sukcesów) drogi realizacji pomysłu - a to jest tyle co studia wyższe, MBA i jeden doktorat razem do kupy. Jak ktoś ma taką wiedzę to znaczy, że wie co mówi i moim zdaniem warto go przynajmniej wysłuchać - najczęściej to ludzie otwarci i chętni do rozmowy - bo wiedzą, że pomysł to nie wszystko. Jak ktoś tylko opowiada o swoich genialnych pomysłach, a jego byli znajomi to złodzieje, którzy ukradli jeden z nich - to znaczy, że on nie ma tej wiedzy, którą zdobywa się chociażby podczas nieudanej próby ich realizacji. Jak nie ma wiedzy - znaczy jest głupi - nawet jak myśli co innego. Jak nie macie akurat nic lepszego do roboty to możecie go wysłuchać, przytaknąć i poklepać go po plecach delikatnie się przy tym uśmiechając - wszyscy inni będą wiedzieli o co chodzi - bezalkoholowe. Jeżeli chcecie być troszeczkę uszczypliwi licząc, że zrozumie ironię to powiedźcie, że chyba taki pomysł widzieliście już na serwisie www.betterific.com. Jeżeli jednak chcecie takiej osobie pomóc, bo uważacie że nie powinna zostać w gronie "pomysłodawców" do końca życia, to zasugerujcie jej, żeby spróbowała ten pomysł zrealizować. Najgorsze co ją może w takim wypadku spotkać to zdobycie nowej wiedzy i doświadczenia. A wiedza i doświadczenie z realizacji nawet z nieudanych pomysłów są najcenniejsze!

Good night and good luck!