Z Przewodniczącym Rady Nadzorczej Spółki ProxyAd, która specjalizuje się w marketingu z wykorzystaniem technologii bezprzewodowych – Panem Piotrem Surmackim rozmawiają Artur Górski i Piotr Międlar z serwisu newconnector.pl:




Piotr Międlar: Reklama mobilna to popularna metoda marketingu w krajach Europy Zachodniej i w Ameryce. Technologią tą zainteresowane jest Google, które przejęło firmę AdMob. Jak kształtował będzie się ten rynek w Polsce? Jakie są Państwa szacunki?

Piotr Surmacki: Użytkownicy coraz więcej czasu spędzają ze swoim telefonem. Na początku były to tylko rozmowy telefoniczne, później SMS i MMS, a obecnie w czasach iPhone i telefonów z systemem Google Android liczba interakcji konsumenta z telefonem wzrasta wykładniczo. Wzrasta więc także liczba potencjalnych kontaktów z reklamą, która może być wygenerowana za pośrednictwem tego medium. Z drugiej strony reklamodawcy chcą docierać do konsumenta bardziej precyzyjnie, a najlepszym sposobem jest dotarcie z przekazem reklamowym do konsumenta kiedy znajduje się w pobliżu punktu sprzedaży – wtedy łatwo możemy go przekierować, żeby odwiedził nasz sklep, restaurację, czy oddział banku.


P.M.: W Parlamencie Europejskim odbyły się debaty nad możliwością wysyłania reklam przez takie firmy jak ProxyAd. Czy prawo może nieco przeszkodzić temu modelowi biznesu? Polskie prawo, w szczególności dotyczące nowych technologii jest nieuregulowane.

P.S.: Obszar, którym zajmuje się Parlament Europejski, a w szczególności dyrektywa, która wchodzi w życie 25 maja dotyczą innych kwestii – chodzi tu o targetowanie reklamy na podstawie tzw. coockie, a ProxyAd nie wykorzystuje tego w swojej technologii. Jakkolwiek ta dyrektywa nie dotyczy bezpośrednio działalności ProxyAd to jest ona całkowicie bezsensowna dla branży reklamy Internetowej i nie jest ona absolutnie w interesie konsumenta, a jedynym podmiotem któremu może ona pomóc jest Facebook. W tej dyrektywie chodzi o to aby nie wykorzystywać technologii coockie do zarządzania reklamą w Internecie – wyobraźmy sobie, że reklamy wyświetlane są w Internecie całkowicie na ślepo bez żadnej analizy – wtedy trudno przewidzieć, czy moje dziecko nie zobaczy reklamy dla siebie nie przeznaczonej.




P.M.: Czy uważają Państwo, że reklama Bluetooth jest kolejnym etapem w rozwoju rynku reklamy, po reklamach w prasie, radiu, telewizji i Internecie?

P.S.: Uważamy, że przyszłość reklamy to precyzyjne dotarcie z przekazem do konsumenta, a ProxyAd i technologia Bluetooth™ idealnie wpisują się w tą koncepcję, ponieważ nasz przekaz reklamowy można dostarczyć do konsumenta w określonej lokalizacji. Przykładowo – załóżmy, że jestem bankiem i mam oddziały w centrach handlowych w całej Polsce. Mogę oczywiście wydać miliony złotych na reklamę w telewizji lub setki tysięcy na reklamę w Internecie, żeby ściągnąć konsumentów do mojego banku. Mogę jednak zamiast tego wysłać precyzyjną reklamę tylko do konsumentów znajdujących się w tych centrach handlowych gdzie są oddziały mojego banku i wydać na te działania znacząco mniej pieniędzy. Oczywiście nie mówię, że reklama w telewizji jest bezsensowna – media trzeba traktować jak najbardziej jako całość i wykorzystywać je w taki sposób do którego się najbardziej nadają. ProxyAd najbardziej sprawdza się w chwili kiedy zależy nam na przyciągnięciu konsumenta do naszego punktu sprzedaży (restauracji, sklepu etc.).




P.M.: Bluetooth będzie powszechnie obowiązującym standardem w najbliższych latach?

P.S.: Nie zapowiada się, żeby było inaczej. Wszyscy producenci nadal instalują go w nowych telefonach wypuszczanych na rynek. Oczywiście Bluetooth nie będzie do wszystkiego – ma swoje zastosowania, do których nadaje się idealnie – jednym z nich jest właśnie reklama lokalizacyjna.




Artur Górski: W jaki sposób Spółka ProxyAd selekcjonuje i dobiera nowe lokalizacje?

P.S.: Uważamy, że w perspektywie czasu największą naszą wartość będą stanowić właśnie lokalizacje. Dlatego staramy się dopierać je w bardzo przemyślany sposób i podpisywać umowy na długi okres.




P.M.: Spółka zaprezentowała pozytywne wyniki za rok 2010, w którym przychody wyniosły 3 mln zł, natomiast zysk EBITDA 0,84 mln zł. Lepsze wyniki od prognoz jednoznacznie świadczą o dużym potencjale spółki?

P.S.: Z pewnością spółka ma potencjał i to nie tylko na rynku Polskim ale także przygotowujemy się do wyjścia za granicę. Nie ma drugiej takiej spółki w Europie, która w tym obszarze rynku radziłaby sobie tak dobrze jak ProxyAd. Mamy w świadomości, że ten biznes mimo tego, że może wydawać się prosty to jest bardzo skomplikowany i nie mówimy tu o skomplikowanej technologii ale o skomplikowanym know-how biznesowym. Znamienne jest to, że w Polsce do tej pory nie powstała żadna konkurencja dla ProxyAd. Były próby ale wszystkie zakończyły się fiaskiem – każdemu się wydaje, że to takie proste i wystarczy rozstawić nadajniki ale później żeby na tym zarabiać to okazuje się już nie takie łatwe.




A.G.: Jednym z akcjonariuszy Spółki jest PayFreezer S.A. Spółka ta planuje zadebiutować na rynku NewConnect. Jak wygląda obecnie proces upubliczniania tego podmiotu i jak wpłynie on na wartość ProxyAd?

P.S.: PayFreezer S.A. (PF) ma już gotowy dokument informacyjny i w ciągu najbliższego miesiąca zostaną złożone dokumenty do giełdy więc upublicznienie to kwestia ok. 2 miesięcy. Wejście PayFreezer na GPW/NC związane jest z pozyskaniem finansowania na kolejny projekt inwestycyjny, który nie jest bezpośrednio związany z rynkiem mediowym. Samo upublicznienie PF nie powinno mieć więc wpływu na wartość ProxyAd.




A.G.: Czy spółka uważa, że budowanie jej wartości powinno być w dużej mierze oparte na rozwoju relacji inwestorskich?

P.S.: Obecnie patrząc na rynek NewConnect czy na parkiet główny mogę śmiało stwierdzić, że wycena ProxyAd jest nadal bardzo niska i rynek zupełnie nie dyskontuje potencjału jaki jest w spółce. Systematycznie zmniejsza się jednak free float i do inwestorów dołączają gracze nastawieni na większy zwrot. Już teraz wielu inwestorów zadowoliło się tym, że kurs z początkowych 0,60 zł wzrósł w ciągu niecałego roku do prawie 2 zł i sprzedawało akcje. Myślę jednak, że inwestorzy wchodzący w tego typu inwestycje powinni zakładać zwrot na poziomie 2000%, a nie na poziomie 200%. Nawet obecna wycena spółki na poziomie 9 mln zł może to zagwarantować.




P.M.: Fundusz Tar Heel Capital kupił 9,29 proc. akcji spółki ProxyAd. W spółce pokładane są duże nadzieje w najbliższych latach. Zarząd deklaruje, że spółka jest w stanie się sama finansować. Jaką ścieżką finansowania inwestycji zarząd chciałby podążać w następnej kolejności?

P.S.: Fundusz Tar Heel Capital docenił naszą spółkę i skupił dużą część free float co przełożyło się na znaczący wzrost kursu. Rozmawiamy także z innymi inwestorami więc jak nie będzie już możliwości skupowania z rynku pewnie zrobimy nową emisję bo zainteresowanie zaczyna rosnąć – poza tym sfinansowanie ekspansji zagranicznej nie będzie możliwe ze środków własnych i tu z pewnością będziemy się posiłkować pieniędzmi inwestorów.


A.G.: Rynek NewConnect miał być z założenia rynkiem dla spółek innowacyjnych, takich jak ProxyAd, technologicznych, biotechnologicznych, medycznych czy informatycznych. Jak pokazuje praktyka, core business’em coraz większej liczby spółek wchodzących na ten rynek jest całkiem co innego niż to co zostało założone przy powstaniu alternatywnego rynku. Czy nie boją się Państwo, że stale zwiększająca się liczba podmiotów wpłynie na rozdrobnienie kapitału, zmniejszając przy tym płynność rynku, a co za tym idzie zniechęcając inwestorów do rynku NewConnect?

P.S.: Oczywiście jest to ryzyko ale tu trzeba liczyć na rozsądek inwestorów, którzy będą doceniali spółki ze skalowalnym biznesem, a taką spółką jest właśnie ProxyAd. To my kreujemy rynek reklamy mobilnej w Polsce, a budżety reklamodawców coraz częściej wędrują właśnie w tym kierunku. Dostawianie kolejnych lokalizacji zwiększa nam biznes, a tu nie tylko mówię o skali ogólnopolskiej ale o paneuropejskiej. Na samym rynku Polskim możemy urosnąć jeszcze kilkukrotnie nie mówiąc już o rozwoju zagranicznym, którzy może dać wzrost biznesu na poziomie kilkudziesięciu razy.




P.M.: Coraz lepsze wyniki finansowe oznaczają z pewnością coraz to nowych klientów. Jak wygląda struktura zamówień reklam mobilnych w ProxyAd? Jaki procent stanowią klienci korzystający z jednorazowej usługi, a jak dużo jest klientów zainteresowanych długoterminową współpracą?

P.S.: Od roku struktura klientów zmieniła się znacząco. Od sierpnia wystartowaliśmy z działem sprzedaży bezpośredniej, który kieruje oferty do małych i średnich firm, które wcześnie wydawały pieniądze na ulotki lub reklamę w książkach telefonicznych. Teraz te firmy przechodzą z reklamą do Internetu i zaczynają korzystać z reklamy w wyszukiwarkach ale także z takich form jak reklama lokalizacyjna na telefony komórkowe w sieci ProxyAd. W ciągu niecałego roku udało nam się pozyskać ponad 150 nowych klientów. Wcześniej bazowaliśmy głównie na budżetach od dużych reklamodawców co było bardzo ryzykowne bo odejście jednego z nich mogło znacząco uszczuplić spółkę. Teraz ryzyko jest zdywersyfikowane i większość budżetów stanowią już właśnie mniejsi klienci.




P.M.: Spodziewają się Państwo równorzędnej konkurencji ze strony innych krajowych firm oferujących podobne usługi na rynku, bądź wkroczenia zagranicznych graczy?

P.S.: Kilka prób wystartowania podobnego do ProxyAd biznesu w Polsce już było i wszystkie zakończyły się niepowodzeniem. Co do zagranicznych graczy to w tym obszarze ich nie ma bo oprócz ProxyAd nikt z Europy na tym biznesie nie zarabia. Potencjalnie więc ProxyAd może być łakomym kąskiem dla kogoś z Europy, kto chce rozszerzyć swoją działalność mediową na obszar reklamy lokalizacyjnej na telefony komórkowe.




P.M.: Na czym w najbliższym czasie zamierzają Państwo skupić się w szczególności? Dopracowaniu aktualnej oferty, nowych usługach, czy może znalezieniu strategicznych partnerów instytucjonalnych?

P.S.: Prowadzimy już rozmowy z zagranicznymi podmiotami w zakresie ekspansji europejskiej. Oczywiście nie zapominamy o Polsce, bo tu jest jeszcze spory potencjał wzrostu, a klienci już są przekonani do naszego medium – coraz więcej klientów przychodzi samemu prosząc o ofertę. Co do obszaru budowania wartości to szukamy jeszcze co najmniej jednego inwestora aby wzmocnić kapitał.


P.M.: Wiążą Państwo jakieś nadzieje z Euro 2012 i innymi tego typu imprezami?

P.S.: Mamy jeden projekt w tym obszarze, który może dodatkowo rozwinąć źródła naszych przychodów, ale tu wszystko zależy od tego jak rozwiną się usługi po stronie operatorów komórkowych. W każdym razie my jesteśmy przygotowani na wiele scenariuszy rozwoju naszego biznesu w zależności o okazji pojawiających się na rynku.


P.M.: Jakich prognoz ProxyAd możemy oczekiwać w 2011r. ?

P.S.: Jeszcze nie publikowaliśmy prognoz ponieważ czekamy na kilka istotnych wydarzeń, nad którymi pracujemy. Na tym etapie prognozy byłyby zbyt nieprecyzyjne bo nawet pozytywne rozwiązanie jednej z tych kwestii to wzrost kilkukrotny biznesu.


Dziękujemy za rozmowę i życzymy wielu sukcesów.