Po mojej dzisiejszej predykcji, że Apple za 5 lat będzie miał 50% rynku smartfonów parę osób pewnie sklasyfikowało mnie jako wariata, Apple fanboya  albo co gorsza sloganowca, który kupuje wszystkie slogany, które usłyszy jak ciepłe bułeczki. Wypadałoby się więc z tego wytłumaczyć. Dlaczego uważam, że Apple wygra walkę o nasze “dusze”.

Post z Facebook

Najpierw delikatne wprowadzenie. Czym jest Facebook i po co on jest tak naprawdę? Po to, żeby ludzie mieli rozrywkę i mogli komunikować się ze znajomymi? No na pierwszy rzut oka może się tak wydawać ale jak się zagłębić w temat to chodzi w tym wszystkim o dane jakie ten serwis gromadzi na nasz temat - to jest to co stanowi o wartości Facebook w dłuższej perspektywie. 

Teraz pomyślmy, czym jest Google. Czy jest wyszukiwarką, która ma nam ułatwić życie? Na pierwszy rzut oka może i tak ale na drugi rzut oka już nie. Google chce przewidywać przyszłość i nawet kilka lat temu komunikując swoją strategię “Google Now” dokładnie użyli takiego sformułowania “Chcemy przewidywać to, o co chce zapytać użytkownik zanim on jeszcze o to zapyta”. Żeby to zrobić Google potrzebuje danych - potrzebuje wiedzieć czego szukamy. 

Dla Google tak samo jak dla Facebook najważniejsze są dane bo to te dane umożliwiają im na koniec dnia zarabianie pieniędzy. Tak samo jest w wypadku innych graczy na tym rynku. Smartfony w takim rozumieniu jak dzisiaj skazane są na śmierć. W mojej ocenie na koniec dnia każdy z nas będzie miał swojego osobistego asystenta, do którego będzie mógł “dokupić” różnego rodzaju rozszerzenia. 

Powiedźmy, że chciałbym żeby mój asystent miał kompetencje w zakresie ubezpieczeń w taki sposób, żeby mógł mi wybrać najlepsze ubezpieczenie dostępne na rynku. Nie tak jak klasyczny doradca, że doradza mi takie ubezpieczenie, z którego jest dla niego największa prowizja tylko rzeczywiście takie, które jest dla mnie najlepsze. W sumie taki asystent wie o mnie wszystko, a w zasadzie powinien wiedzieć wszystko.

Kto w takim razie będzie miał na mój temat najpełniejszą wiedzę, żeby dostarczyć mi najlepszą usługę? Ktoś w czyim ekosystemie siedzę po uszy. Kto na rynku ma obecnie najładniejszy, a buduje jeszcze ładniejszy taki ekosystem? Jest to właśnie Apple. To oni ładnie wdrażają interfejs do przeszukiwania danych z aplikacji w telefonie. Ich nieporadne dotychczas Siri zaczyna sobie radzić coraz lepiej. Oni budując iOS budują w zasadzie takiego Facebooka bez budowania Facebooka. Gromadzą o nas te same dane co Facebook - wiedzą czym się interesujemy, wiedzą z kim się kontaktujemy i jak często, wiedzą gdzie przebywamy, wiedzą jakiej muzyki słuchamy, wiedzą jakie filmy oglądamy.

Jak ktoś chce wygrać w tej grze to i tak na koniec dnia dochodzi do wniosku, że końcowy klient musi mieć jego urządzenie w ręku / uchu. Jedynymi, którzy w całym tym towarzystwie (Google, Apple, Facebook) znają się na telefonach jest Apple. W mojej ocenie strategia Google z Androidem się rozjedzie w momencie kiedy Samsung zda sobie sprawę, że pieniądze są w innym miejscu niż sprzedawanie “słuchawki”. Z czym wtedy zostanie Google? Czy zrobi swój telefon - już kilka razy próbował bez spektakularnych efektów.

Cena technologii cały czas spada. Ciężar generowania przychodów przenosi się systematycznie w inne miejsce - ze sprzedaży sprzętu na korzystanie z ekosystemu. Na koniec nawet te “słuchawki” można rozdawać za darmo, żeby tylko mieć dane bo to one będą stanowiły prawdziwą wartość. Dlatego uważam, że w całej tej grze Apple ma największe szanse, żeby wygrać. Oni nie sprzedają “słuchawek” / telefonów - oni budują ekosystem, w którym klient ma się cały zanurzyć. 

A no i teraz najważniejsze. Jak w świeci gdzie mój osobisty wirtualny asystent będzie mi doradzał i załatwiał za mnie wszystkie rzeczy ma szanse przetrwać usługa Fachowcy.pl - przecież ci kolesie budują jakieś tam stronki internetowe dla firm. Kolesie nie budują stronek dla firm tylko też tak jak Apple budują ekosystem. Jedno miejsce, w którym przedsiębiorca “hoduje” swoja markę w Internecie … bo czy ostatecznie informacje na temat naszej firmy zostaną wyświetlone w postaci strony www, czy będzie je musiał odczytać czyjś osobisty wirtualny asystent to jest to bez znaczenia - musimy je jakoś wystawić, żeby były dostępne dla wszystkich, którzy chcą z nich skorzystać w takiej czy innej formie … bo w tym wszystkim chodzi o to, żebyśmy my jako usługodawca na koniec dnia mieli zlecenia. 

To właśnie robimy w Fachowcy.pl - budujemy obecność firm w internecie w taki sposób, żeby były gotowe na nadchodzące czasy. Teraz może nie wygląda to jakoś spektakularnie ale za rogiem czai się rewolucja, a nasi klienci będą na nią gotowi.