Szukając sprawcy zbrodni detektyw zaczyna od ustalenia motywu. Podobne podejscie można zastosować także w wypadku innych wydarzeń bo nic w tym świecie nie dzieje się bez przyczyny. Jeżeli coś się dzieje to tylko dlatego, że komuś na tym zależy.

Trudno mi jest uwierzyć, że Putin jest wariatem i od początku chciał tego konfliktu. Ma oczywiście zapędy imperialistyczne ale ten facet to jest 100% biznesmen, a jego zapędy imperialistyczne zostały tu jedynie pięknie wykorzystane. Pytanie tylko - przez kogo? Kto doprowadził do zamieszek w Kijowie? Kto doprowadził do obalenia rządu Janukowycza, który z punktu widzenia Putina był kierownikiem odcinka Ukraińskiego jego rurociągów, które teraz są bez nadzoru?

 

Od wielu lat jestem fanem gospodarki amerykańskiej. Uważam, że Amerykanie jako jedyni potrafią grać w tą grę zwaną ekonomią bo przecież sami stworzyli jej współczesne zasady. Oni wiedzą co będzie istotne dla ich gospodarki na koniec dnia dlatego dyskretnie ogrywają resztę świata na każdym obszarze. To w oparciu o ich spółki zbudowany jest cały współczesny świat informacji od komputerów, przez ich oprogramowanie do mediów na samej górze. Wiadomo, że dostęp do informacji i odpowiednia jej interpretacja to podstawa we współczesnej ekonomii. Gospodarki świata uzależnione są od pieniądza, który z koleji uzależniony jest od rynków finansowych, które powstały i są sterowane zza oceanu. To Google wie czym interesują się ludzie na całym świecie, to Facebook wie czym ekscytują się miliardy na ziemi. To wszystko firmy amerykańskie. Oczywiście nie prezydent Obama czy inna marionetka ale FED (http://bit.ly/1vH7A1R), za pomocą powiązanego ze sobą banku inwestycyjnego Goldman Sachs decydują o zajmowaniu pozycji strategicznych przez firmy amerykańskie. Oczywiście rząd amerykański się czasami przydaje, a w szczególności jego największa wartość - armia. Tu już kilka razy mieliśmy piękny pokaz jak wojsko amerykańskie w ramach obrony pokoju na świecie i innych wyższych wartości wspiera strategiczne pozycje gospodarki amerykańskiej.

Google, Facebook, Apple, Microsoft, Oracle, IBM, a także Pepsi, Cola, Procter & Gamble (od podpasek Always i tamponów Tampax, przez proszek Ariel, Gilette, Head&Shoulders po pasty Blend-a-med a także Oral-B), Mars Inc. (Snickers, Milky Way, Bounty, Pedigrie, Whiskas, Uncle Ben ... ). Produkty, z których korzysta cały świat, a kasa z ich sprzedaży oczyście na koniec ląduje u amerykańskiego emeryta bo to wszystko spółki amerykańskie, których akcjonariuszami są amerykańskie fundusze emerytalne.

Że niby ktoś powie ale Amerykanie produkują wszystko w Azji i Afryce, że niby są uzależnieni od tych krajów. Że niby jak zlecam coś dzisiaj do produkcji w firmie Pana Zenka to ja jestem od firmy Pana Zenka uzależniony. Oczywiście przejściowo Pan Zenek był mi bardzo potrzebny bo miał tanią siłę roboczą ale przecież ja teraz buduje u mnie na podwórku fabrykę, która zastąpi miliard małych rączek pracowników Pana Zenka. Czego to ja będę potrzebował, żeby ta fabryka chodziła - ano prądu i technologii. Kto jest obecnie największym producentem energii na świecie? Kto prawie 40% energii wytwarza z atomu? Kto podpisał ale w sprytny sposób traktat z Kioto (http://bit.ly/1oHyOQC)? Kto namawia cały świat do produkcji zielonej energii bo ma technologię ale sam produkuje energię z atomu? Oczywiście Stany Zjednoczony Ameryki - znowu dymają resztę świata.


Jaki jest cel na koniec dnia dla tej największej gospodarki świata? Niezależność. Małe chińskie rączki produkujące amerykańskie produkty zostaną zastąpione robotami "made in USA" zasilanymi amerykańską energią atomową. Od dłuższego czasu robiony jest zły PR wokół wykorzystywania, nieludzkiego traktowania etc. taniej siły roboczej w Azji i Afryce, a "made in USA" staje się coraz bardziej porządane. Dlaczego? Bo rosnące bezrobocie na świecie jest nieuniknione! Nie po to wszystko automatyzujemy, żeby pracować więcej tylko, żeby pracować mniej. A nowych miejsc pracy w przyszłych gałęziach gospodarki nie przybędzie na tyle co ubędzie ze starych. Jak zrobić nowe miejsca pracy w USA? Przenieść produkcję z Azji i Afryki.

Samochody i ropa - sprzedajmy cały nasz przemysł samochodowy oparty na ropie i zacznijmy promowac samochody elektryczne produkowane przez Iron Mana (Tesla & Elon Musk). Pupilek USA dostaje nawet kontrakty z NASA, żeby zrobić z TESLA markę globalną, kierowaną przez geniusza. Prądu mają pod dostatkiem, żeby ładować baterie tych wszystkich elektrycznych zabawek. Co zrobić, żeby pozbyć się tych wszystkich rezerw ropy? Przecież za bezcen nie będziemy ich sprzedawać. Jak jest globalny konflikt typu taki z Rosją to ceny surowców, a w tym ropy rosną. Można sprzedawać na górce, a później z cenami ropy niech się już dzieje co chce. Jak jest konflikt w Europie, a Ukraina to Europa to kasa z rynków kapitałowych całej Europy ucieka za ocean. W stanach największe wzrosty na giełdzie od lat, a w Europie spadki. Kasa lubi być w regionie, w którym jest bezpiecznie.


Czy jak u nas wszyscy są wkurzeni na to co wyprawia rząd Tuska to wychodzimy na ulicę i robimy Powstanie Warszawskie? Czy na Ukrainie rzeczywiście tylko siłą inercji udałoby się doprowadzić do przewrotu siłowego i obalenia rządu? Czy rzeczywiście na Ukrainie A.D. 2014 było aż tak źle, a wiara, że nowy rząd może to zmienić tak silna, że sami z siebie ruszyli na ulice? Czy wydarzyłby się u nas rok 1989 gdybyśmy nie byli wspierani finansowo i mentalnie przez przyjaciół z zza oceanu? Czy to, że za Wiosną Ludów rozpoczętą w Egipcie stoi amerykański Facebook nie wydaje się nikomu podejrzane?


Oczywiście to nigdy nie jest tak, że przychodzi Pan z odznaką CIA i mówi - obywatele na barykady! To są intelektualne rozmowy opozycjonistów z tym fajnym dziennikarzem amerykańskim, który jest korespondentem CNN w naszym kraju. To on opowiada nam jak mogłoby być lepiej. Wspiera nawet nasze działania finansowo bo jest takim fajnym gościem, któremu tak bardzo zależy na naszej sprawie narodowej.


W mojej ocenie za całością wydarzeń na Ukrainie stoją niestety amerykanie, a Putin dał się wkręcić elegancko w ich grę. Jest tylko pionkiem na ich szachownicy. Cel Ameryki jest prosty bo już są tuż tuż od szczęśliwego finału i miekkiego lądowania w krainie zwanej niezależność. Zarobić teraz jak najwięcej na aktywach, które za chwilę stracą warsość czyli ropa. Osłabić dolara bo jak słaby dolar to produkcja za granicą jest mniej opłacalna więc będzie motywacja, żeby przenieść ją z powrotem do USA, a przy okazji jeszcze ożywić eksport - bo jak tani dolar to cały świat kupuje "tanie" produkty amerykańskie. A jak osłabić dolara - wystarczy żeby dumny Putin chciał pokazać swoją siłę i wysypał trochę tego towaru w rynek - jak się sypie to cena spada. Później jeszcze niech Chiny sypną jak będziemy im zabierać robotę i jesteśmy w domu. A jak już będziemy niezależną gospodarką, od której uzależniony jest cały świat i nikt nam nie podskoczy bo wydajemy 600 mld USD co roku na zbrojenia, czyli 10x więcej niż ktokolwiek inny na świecie, to wtedy będziemy sobie naszymi mediami budować wizerunek moralnej ostoi całego świata. Ogólnie staram się nie iść w stronę teorii spiskowych ale tu chyba sam jedną taką właśnie popełniłem. Pisałem to wszystko z telefonu i na szybko bo rano trzeba wstać więc mam nadzieję, że niczego nie pomieszałem, a jakby coś to liczę na wasze komentarze! Będę poprawiał.